Wraz z wiekiem, dziecko pragnie osiągnąć samodzielność i podkreślać swoją niezależność - oczywiście w akceptowalnym rozmiarze. Już kilkulatki starają się podświadomie testować wpływ ich zachowań na otoczenie, a konkretnie na rodziców. Zachowanie to dotyczy również jedzenia i zachowania przy stole. Idąc dalej tym torem, jeśli dziecko zauważy, że odmowa jedzenia, grymaszenie lub nawet wypluwanie zupki wprawia mamę w irytację, będzie sprawdzać czy za każdym razem jak się tak zachowa, mama będzie się tak fajnie złościć. Poza tym, dziecko będzie sprawdzało, jak daleko może się posunąć i na co jeszcze pozwolić. W takich sytuacjach nie można pozwalać na zbytną swobodę dziecku. Należy zachować spokój i stanowczo oraz konsekwentnie określić, co wolno a czego nie.

Jeżeli dziecko odmawia jedzenia, nie ma sensu go szantażować, przekupywać, karmić w biegu i z doskoku. Zamiast tego, pozwólmy dziecku zgłodnieć i podajmy mu w określonym czasie kolejny z posiłków. Metoda może wydaje się dość surowa, ale jeśli będziemy działać konsekwentnie dziecko w końcu zrozumie, że wybryki przy jedzeniu nie opłacają się i wszystko wróci do normy. Pamiętajmy, że wszystko zależy od tego, czy będziemy spokojni i przede wszystkim konsekwentni w swoim działaniu. Każda uległość i słabość zniszczy misternie budowany plan.