Większość dzieci w okresie niemowlęcym nie stwarza większych problemów jedzeniowych. O ile jeszcze w wieku niemowlęcym wszystko jest w miarę spokojne, to już w okresie, gdy maluch nabywa umiejętności panowania nad własnym ciałem, czyli siadania, raczkowania lub stawiania pierwszych kroków, zaczyna on grymasić, przerywać posiłek w połowie, czy wręcz wykazywać brak zainteresowania jedzeniem. Czy jest to powód do zmartwień? Niekoniecznie, gdyż powodem takiego zachowania dziecka wyrastającego z niemowlęctwa jest pragnienie poznawanie świata, a nie choroba czy brak apetytu. Maluch jest w stanie wytrzymać długo bez jedzenia, bo te nowe umiejętności są dla niego fascynujące i chciałby je wykorzystywać bez przerwy. Musimy zrozumieć, że maluch nie chce marnować cennego czasu na tak nudne zajęcie jak jedzenie tych nudnych zupek.

Jeśli dziecko w tym wieku jest wesołe, ruchliwe i ciekawe świata, jest to najlepszy dowód na to, że jego młody organizm funkcjonuje bardzo dobrze i prawidłowo. Nie warto słuchać mało wartościowych porad starszej cioci lub sąsiadki z „doświadczeniem”, które twierdzą, że dzieci w tym wieku muszą dużo jeść i leżakować - to największe bzdury. Jeśli nie mamy pomysłu, co robić, po profesjonalne porady żywieniowe warto udać się do specjalisty. Oczywiście, dziecko musi się odżywiać, ale nic na siłę. W wieku dwóch lat spożywanie przez dziecka zmniejszonej ilości jedzenia jest normalne. Związane to jest z tym, że posiłki spożywane przez dziecko w tym wieku są bardziej kaloryczne, a więc można ich zjeść mniej. W tym okresie wiele dzieci chudnie i z pulchnych niemowląt staje się szczupłymi dwulatkami. Jest to zupełnie normalne i nie należy się tym niepokoić.